Niedzielny mecz w Wałbrzychu był dla nas nie tylko ostatnim spotkaniem I rundy sezonu zasadniczego, ale również bezpośrednią walką o miejsce w turnieju finałowym Pucharu Polski. Niestety, po zaciętym i wyrównanym pojedynku przegraliśmy z Górnikiem 72:80. Taka porażka boli podwójnie.
▶️ Dobry początek, ale bez bezpiecznej przewagi
W mecz weszliśmy bardzo dobrze. Wygraliśmy pierwszą kwartę 25:22 i w pierwszej połowie przez długie fragmenty byliśmy na minimalnym prowadzeniu. Spotkanie od początku było jednak bardzo wyrównane, a żadnej z drużyn nie udało się zbudować wyraźniejszej przewagi. Do przerwy na tablicy wyników był remis 43:43, co najlepiej oddaje przebieg tej części gry.
🔄 Moment zwrotny – trzecia kwarta
Kluczowa dla losów meczu okazała się trzecia kwarta, którą przegraliśmy 13:21.
Górnik przyspieszył grę, częściej punktował spod kosza i przed ostatnią kwartą zbudował przewagę 64:56.
💪 Charakter i walka do końca
W czwartej kwarcie pokazaliśmy charakter. Gospodarze odskoczyli nawet na 12 punktów, ale nie poddaliśmy się.
Dzięki dobrej serii doprowadziliśmy do remisu 72:72 i znów wszystko było otwarte.
Niestety, końcówka należała do Górnika – lepsza selekcja rzutów i mądrze rozegrane ostatnie posiadania przesądziły o ich zwycięstwie.
📊 Co zadecydowało?
Warto podkreślić, że nie wykorzystaliśmy bardzo słabej dyspozycji rzutowej Górnika z dystansu. Gospodarze trafili zaledwie 1 z 22 rzutów za trzy punkty, ale potrafili to skutecznie zrekompensować świetną grą w „pomalowanym” oraz wysoką skutecznością z linii rzutów wolnych. To właśnie punkty spod kosza i z osobistych pozwoliły im trzymać wynik, mimo fatalnego dnia zza linii 6,75.
📈 Sytuacja w tabeli
Po 15 kolejkach z bilansem 7–8 zajmujemy 10. miejsce w tabeli.
Ta porażka boli, bo byliśmy blisko. Przed nami jednak runda rewanżowa, w której czeka nas 9 meczów domowych i 6 wyjazdów. Przypominamy: sezon to nie sprint, tylko maraton.
Dziękujemy wszystkim naszym kibicom, którzy tak licznie przyjechali do Wałbrzycha i przez cały mecz byli naszym szóstym zawodnikiem – Wasze wsparcie było naprawdę imponujące 💛💙!
