Jesteśmy regularni, jeśli chodzi o wyjazdowe mecze: druga wycieczka do hali przeciwnika, drugie zwycięstwo. Nie mamy nic przeciwko, żeby ten trend utrzymał się do końca sezonu… a tak całkiem serio: gratulacje dla drużyny za wywiezienie dwóch punktów z trudnego terenu w Słupsku, ale przed naszymi zawodnikami jeszcze sporo pracy. Jasna sprawa: zwycięzców się nie sądzi, ale ten mecz nie był najlepszą reklamą PGE Basket Ligi. Zapraszamy na podsumowanie meczu 3. kolejki, Energa Czarni Słupsk – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski.
🏀 Nie zmieniliśmy wyjściowego składu, a więc od pierwszych sekund na boisku zameldowali się:
Kuba Parzeński Karl Lips Tajion Jones Daniel Gołębiowski Jaylin Hunter
Gospodarze rozpoczęli w ustawieniu: Robert Carpenter IV, Dominik Grudziński, Dominic Greene, Keevan Veinot i Đorđe Dimitrijević.
🎙️ Prowadzący transmisję redaktor Adam Romański przyznał, że w przedmeczowej rozmowie trener Andrzej Urban uczulał naszych zawodników, żeby robili wszystko, co w ich mocy, żeby nie powtórzyła się żadna negatywna seria. Pamiętaliśmy, że w pierwszych dwóch kolejkach świetnie zaczynaliśmy, a potem pojawiały się problemy. Nie inaczej było w poniedziałek! Dobra energia w obronie 🛡️ skutkowała blokiem kapitana oraz punktami Parzyka. Trzeba bardzo pochwalić polskich zawodników grających w Stali, bo dzięki ich postawie drużyna spisywała się od początku bardzo dobrze. Kolejne punkty Kuby i Daniela (jego trójka 🎯 dała nam 150. punkt w sezonie!) nakręcały nas w ataku. Czarni nie kwapili się z powrotem do obrony, czym doprowadzali do frustracji trenera Szablowskiego. Kolejny fragment kwarty to popis nieskuteczności z obu stron, zwłaszcza w oczy raziły piłki, które nie dolatywały do obręczy. Ze swoich słów przed meczem próbował się wywiązać Billups, który atakował zbiórkę przeciwnika. Łukasz Wiśniewski przełamał posuchę punktową, ale gospodarze bardzo po cichu odrobili straty z początku meczu. Na tablicy wyników widniał remis po 16, wtedy koszmarny okres gry zaliczył rezerwowy rozgrywający Czarnych – Jakub Stupnicki. Jego dwie straty pozwoliły nam powiększyć przewagę, a kolejna zbiórka JB w ataku ustaliła wynik pierwszej kwarty 20-25. Dobrze dzieje się w Stali, kiedy punktuje sześciu zawodników, teraz w protokole wpisało się ich aż OŚMIU, ale straty i nonszalancja w grze pozwalały przeciwnikom utrzymywać kontakt.
1️⃣ KWARTA: 20-25
Gołębiowski 7 (1×3), Parzeński 4, Wiśniewski 4, Hunter 3, Billups 2, Lips 2, Bobrov 2, Czoska 1
🔥 W drugiej kwarcie zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby przełamać klątwę z poprzednich kolejek. Trzeba przyznać, że zagraliśmy jako zespół, szukaliśmy dwójkowych zagrań 🤝 i kolejny raz zadbaliśmy o to, żeby zapunktowała spora liczba zawodników. Początek kwarty to nasze długie akcje, Bobi spod kosza, a chwilę później Wiśnia za trzy punkty. Trener Urban jest bardzo czujny, w momencie, kiedy Jones stracił piłkę na własnej połowie, momentalnie poprosił o czas. W następnych minutach szukaliśmy rozwiązań w duetach. Parzyk znalazł pod koszem Bobiego i przewaga w połowie kwarty wynosiła 11 punktów. Mecz niestety kolejny raz zrobił się ciężki w odbiorze, obie drużyny zaliczały momenty niezgrabnej gry, ale Stalówka utrzymywała prowadzenie na linii rzutów wolnych. Sprawy nie utrudniali nam gospodarze, którzy momentami wyglądali, jakby nie znali przedmeczowych założeń. Kolejna dwójkowa akcja zakończona punktami Kuby Parzeńskiego skutkuje przerwą dla trenera Szablowskiego. Końcówka kwarty to kontynuacja dobrej gry Stalówki: blok Lipskiego 🛡️ i atomowy wsad Parzyka 💥 po asyście Huntera wyprowadziły nas na dwunastopunktowe prowadzenie.
2️⃣ KWARTA: 17-24 (37-49)
Parzeński 6, Jones 5 (1×3), Bobrov 4, Lips 4, Wiśniewski 3 (1×3), Billups 2
🏀 Drugą połowę zaczęliśmy od straty, ale momentalnie Czarni też popełnili błąd i Gołąb pofrunął do szybkiego ataku ⚡ Coraz bardziej uwidaczniała się kontrola Stali Ostrów na bronionej tablicy. Zdecydowana większość piłek trafiała w nasze ręce, a szans na to było sporo. Przez kolejne cztery minuty kibice zgromadzeni w Gryfii oglądali mnóstwo chaosu po obu stronach parkietu, mnożyły się niecelne rzuty oraz straty. Przerwać ten marazm starał się trener Urban, biorąc czas, ale zaraz po nim popełniliśmy błąd 24 sekund. Gospodarze co jakiś czas punktowali, ale kiedy uśmiechnęło się do nich szczęście w postaci celnej trójki 🎯 (prawie) z połowy boiska Keevana Veinota, to (podobnie jak w pierwszej kwarcie) po cichu zrobiło się tylko pięć punktów straty. Na szczęście momentalnie Hunter odpowiedział trójką z rogu boiska, co warte podkreślenia: był to nasz 200. punkt w tym sezonie. Widok zbliżającej się drużyny Czarnych trochę wiązał nam ręce, byliśmy zdecydowanie zbyt elektryczni w ofensywie, dodatkowo powoli rozkręcał się Madsen, który dołożył 5 punktów z rzędu, a po jego rzucie piłkę zebrał Kacper Borowski i trafił spod obręczy. Jak przez cały mecz Słupszczanie nie popisywali się w obronie, tak i nam zdarzył się gorszy moment w defensywie. Opanowaliśmy go w miarę szybko i gospodarze ponownie mieli ogromne problemy z grą w ataku pozycyjnym. Nam atak odblokował Olek Wiśniewski, który w końcówce kwarty zdobył aż sześć punktów. Gdyby nie rozpaczliwy celny rzut Veinota, to nasza przewaga wynosiłaby dziewięć punktów.
3️⃣ KWARTA: 24-19 (61-68)
Wiśniewski 6, Lips 4, Hunter 3 (1×3), Billups 3, Gołębiowski 2, Bobrov 1
⏱️ Ostatnia odsłona meczu rozpoczęła się trójką Masona Madsena, który ewidentnie znalazł swoją klepkę w tej części boiska. Dla nas rozpoczął się okres nie jednej, nie dwóch, nie trzech, nie czterech… ale aż pięciu minut bez zdobytych punktów. W międzyczasie gospodarze odrabiali straty. Wynik 67-68 mógł sprawić, że koszmary z drugiej kolejki ponownie mogły nawiedzić nasz zespół, przecież w końcu kiedyś musiał nastąpić kryzys. Nic z tych rzeczy! Generał Hunter 🫡 wziął sprawy w swoje ręce: punkty z faulem, wjazd pod kosz i celna trójka 🎯 Przewaga urosła do ośmiu oczek, a trener Krzysztof Szablowski wziął przerwę na żądanie. Bardzo życzyliśmy sobie spokojnej końcówki, ale w tym samym momencie Dominik Grudziński trafia za trzy… z faulem! Hunter kontrolował wydarzenia na boisku, jego asysta do Lipskiego dała nam siedem punktów przewagi na dwie minuty do końca spotkania. Kolejny cios wyprowadzili Czarni: dwie trójki Madsena i Dimitrijevicia dają remis po 82 na 46 sekund do końcowej syreny. Trener Urban wziął czas, a po nim rozpoczęliśmy akcję spod własnego kosza. Chcieliśmy maksymalnie wydłużyć tę akcję i w jej ostatnich sekundach Dominik Grudziński faulował Huntera przy próbie rzutu zza łuku. Jaylin wykazał się zimną krwią 🧊 na linii rzutów osobistych. Po chwili pojawił się na niej ponownie, zamykając ten mecz! Pięć prób i pięć celnych rzutów osobistych 🎯 tak spotkanie zakończył wybrany przez Was MVP – Jaylin Hunter!
4️⃣ KWARTA: 23-19 (84-87)
Hunter 13 (1×3), Gołębiowski 3 (1×3), Lips 3 (1×3)
🏆 Nie był to najładniejszy mecz sezonu, to wiemy na pewno. Najważniejsze, że dwa punkty jadą do Ostrowa Wielkopolskiego 💛💙 a złe wspomnienia z meczu z Górnikiem możemy odłożyć na bok. Tak jak to było w okresie przygotowawczym, drużyna poprawnie zareagowała na przegrany mecz i tak jak powiedział Olek Wiśniewski: będziemy naładowani pozytywną energią przed wyjazdem do Mistrza Polski z Warszawy.
📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE
🔄 Punkty ze strat
Energa Czarni Słupsk: 17 Tasomix Rosiek
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 7
🎨 Punkty w „pomalowanym”
Energa Czarni Słupsk: 22 (11/24) 45,8%
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 40 (20/30) 66,7%
♻️ Punkty drugiej szansy
Energa Czarni Słupsk: 17
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 15
⚡ Punkty z szybkiego ataku
Energa Czarni Słupsk: 7
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 10
🪑 Punkty graczy z ławki
Energa Czarni Słupsk: 35
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 28
📈 REKORDY MECZU
⬆️ Najwyższe prowadzenie
Energa Czarni Słupsk: 2 (20-18)
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 14 (37-51)
🔥 Najwyższa seria punktowa
Energa Czarni Słupsk: 9 (48-53)
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 7 (5-11)
🔁 Zmiana prowadzenia: 8
🤝 Remisy: 4
⏱️ Czas na prowadzeniu
Energa Czarni Słupsk: 01:33
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 37:08
Oprac. Tomasz Stańkiewicz | Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
