Na ten mecz nie trzeba było nikogo specjalnie zapraszać. Rywalizacja pomiędzy Stalą Ostrów Wielkopolski a Anwilem Włocławek od lat elektryzuje koszykarską Polskę! 🔥 Wypełniona niemal do ostatniego miejsca Hala Mistrzów, głośny doping kibiców obu drużyn i atmosfera wielkiego sportowego wydarzenia. Wszystko wskazywało na to, że czeka nas wieczór pełen emocji… i rzeczywiście, nie brakowało ich do ostatnich sekund! Po niezwykle zaciętym spotkaniu Tasomix Rosiek Stal przegrała we Włocławku z Anwilem zaledwie jednym punktem – 82:83.
Po raz pierwszy w tym sezonie trener Andrzej Urban zdecydował się na zmianę w wyjściowej piątce. Miejsce Tajiona Jonesa zajął Jarred Billups, który rozpoczął spotkanie u boku Huntera, Gołębiowskiego, Lipsa i Parzeńskiego. Decyzja szybko przyniosła efekt – Billups odważnie zaatakował kosz i dwukrotnie stanął na linii rzutów wolnych.
Gospodarze odpowiedzieli punktami Lennarda Freemana, którego występ do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania. Od pierwszych minut aktywny był również Sam Hines Jr. Stal miała problemy z kreowaniem dogodnych pozycji, a po trafieniu Manu Lecomte’a na tablicy wyników było 9:7 dla Anwilu. Szybko odpowiedział Lips, a chwilę później na parkiecie pojawił się Tajion Jones. Nasz strzelec już swoją pierwszą akcję zakończył celną trójką! 🎯
Gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Freeman popisał się efektownym wsadem, a przewaga włocławian utrzymywała się na poziomie kilku punktów. Stal konsekwentnie szukała jednak swoich szans. Ważna ofensywna zbiórka Parzeńskiego, punkty z faulem Bobrova i kolejne dobre zagrania pod koszem pozwoliły nam utrzymywać kontakt z rywalem. Świetną dwójkową akcję przeprowadzili Bobi i TJ, a efektowny wsad tego pierwszego przypieczętował udaną końcówkę kwarty! 💪 Po pierwszych dziesięciu minutach przegrywaliśmy 22:25.
1️⃣ KWARTA: 25:22 (25:22)
Parzeński 6, Jones 5 (1×3), Bobrov 4, Lips 3 (1×3), Hunter 2, Billups 2
Drugą odsłonę Anwil rozpoczął od efektownego zagrania Freemana, ale odpowiedź Parzeńskiego była równie widowiskowa! Nasz środkowy miał już na koncie osiem punktów i wyraźnie upodobał sobie kończenie akcji nad obręczą. Bardzo dobrze w spotkanie wszedł również Tajion Jones. Rozpoczęcie meczu na ławce rezerwowych najwyraźniej podziałało na niego mobilizująco. Kolejne punkty naszego strzelca, w tym świetne trafienie z półdystansu, pozwoliły nam odrobić straty.
Stal poprawiła grę w obronie, a błąd 24 sekund po stronie gospodarzy dał nam szansę na objęcie prowadzenia. Jones wykorzystał swoją okazję i po niespełna trzech minutach drugiej kwarty wygrywaliśmy 30:29. TJ jako pierwszy zawodnik w tym spotkaniu przekroczył granicę dziesięciu punktów! 🔥
Anwil odpowiedział jednak serią skutecznych akcji. Pod koszem coraz więcej do powiedzenia miał Freeman, a Szymon Wójcik dołożył celne rzuty z dystansu. Nie ustrzegliśmy się również prostych strat, które pozwalały gospodarzom budować przewagę. W trudniejszym momencie ważne punkty zdobył Bobrov, a Jaylin Hunter swoim trafieniem utrzymywał nas na bezpiecznym dystansie.
Przed przerwą Stal miała jeszcze kilka okazji do zmniejszenia strat, ale ostatecznie schodziliśmy do szatni przy wyniku 39:44.
Warto zwrócić uwagę na skuteczność Anwilu zza linii 6,75 m. Gospodarze trafili aż siedem z czternastu prób, co było wynikiem zdecydowanie lepszym od ich dotychczasowej ligowej dyspozycji. Zarówno trener Waniak, jak i Jaylin Hunter podkreślali konieczność ograniczenia rywali w akcjach dystansowych. Czy włocławianie utrzymają taką skuteczność po zmianie stron? 🤔
2️⃣ KWARTA: 19:17 (44:39)
Jones 6, Parzeński 4, Lips 3, Bobrov 2, Hunter 2
Po przerwie zaczęliśmy od błędu trzech sekund, ale szybko pokazaliśmy, że nie zamierzamy składać broni! Świetnie w defensywie spisywał się Parzeński, który dwukrotnie zablokował rywali. Gospodarze nadal znajdowali jednak sposoby na zdobywanie punktów, a szczególnie aktywny był Sam Hines.
Stal konsekwentnie odrabiała straty. Trójka Huntera, kolejne trafienie Gołębiowskiego i dobra gra pod koszem pozwoliły nam zbliżyć się do rywala. Daniel po wcześniejszym niepowodzeniu nie zamierzał rezygnować z prób zza łuku i szybko zrehabilitował się celnym rzutem. Gospodarze odpowiadali jednak indywidualnymi akcjami Lecomte’a i punktami Hinesa, który wyrastał na jednego z najgroźniejszych zawodników spotkania.
W połowie kwarty przegrywaliśmy 49:53. Chwilę później Gołębiowski ponownie trafił z dystansu, a Stal coraz wyraźniej przejmowała inicjatywę. Nie na darmo należymy do ligowej czołówki w zbiórkach! Bobrov wywalczył piłkę, a Tajion Jones zakończył akcję atomowym wsadem, wyprowadzając nas na prowadzenie! 💥 Po raz pierwszy od dłuższego czasu byliśmy na czele!
Radość nie trwała jednak długo. Hines wykorzystał rzuty wolne, a nasza strata w środkowej części boiska pozwoliła Anwilowi ponownie przejąć kontrolę nad wynikiem. Amerykanin rozgrywał znakomite spotkanie i po indywidualnej akcji miał już na koncie 20 punktów.
Stal nie zamierzała się poddawać. Świetna defensywa, punkty Lipsa i szybka kontra zakończona przez Wiśniewskiego pozwoliły nam doprowadzić do remisu! W Hali Mistrzów ponownie zrobiło się gorąco, zwłaszcza że Hines odpowiedział kolejną trójką. Ostatnie słowo w tej części spotkania należało jednak do naszych zawodników. Po 30 minutach przegrywaliśmy zaledwie 64:66.
3️⃣ KWARTA: 22:25 (66:64)
Gołębiowski 9 (2×3), Lips 5, Jones 4, Hunter 3 (1×3), Wiśniewski 2, Bobrov 2
Ostatnie dziesięć minut rozpoczęło się od celnych rzutów wolnych Szymona Wójcika. Chwilę później zawodnik Anwilu trafił również zza łuku, powiększając przewagę gospodarzy do siedmiu punktów. Stal miała problemy ze skutecznością, a kolejne niewykorzystane sytuacje sprawiały, że dystans do rywala rósł.
Gdy przewaga Anwilu osiągnęła dziesięć punktów, trener Andrzej Urban poprosił o przerwę. Po powrocie na parkiet ważną trójkę trafił Daniel Gołębiowski, a następnie dołożył punkty z linii rzutów wolnych. Poprawiliśmy również grę w obronie i ponownie zaczęliśmy wierzyć w odwrócenie losów spotkania! 💪
Anwil odpowiedział trójką Deona Edwina, ale od czego mamy Tajiona Jonesa? Nasz strzelec nie zamierzał pozostawać dłużny i kolejnym trafieniem zza łuku utrzymał nas w grze. Chwilę później TJ ponownie pokazał swoją klasę. Piękna technika rzutu, celna trójka i wynik 79:76! 🎯 Trener Vedran Bosnić musiał przerwać grę.
To jednak nie był koniec naszych szans. Pudło Hinesa i strata gospodarzy dały Stali dodatkowy impuls. Bobrov wykorzystał rzuty wolne, a nasza dobra defensywa pozwoliła ponownie zbliżyć się do rywala. Na 1:16 przed końcem Freeman zdobył jednak niezwykle ważne punkty spod kosza. Sędziowie sprawdzali jeszcze, czy akcja została zakończona przed upływem czasu. Ostatecznie punkty zostały zaliczone i na 50 sekund przed końcem przegrywaliśmy trzema oczkami.
Przed ogromną szansą stanął Jaylin Hunter. Faulowany przy próbie rzutu za trzy punkty nasz rozgrywający trzykrotnie pojawił się na linii rzutów wolnych. Dwa pierwsze rzuty były celne, trzeci niestety nie. Chwilę później Lecomte wykorzystał dwa rzuty wolne i ponownie dał gospodarzom trzy punkty przewagi.
Odpowiedź Huntera była natychmiastowa. Nasz generał zachował zimną krew i trafił oba rzuty wolne, zmniejszając stratę do jednego punktu. Do końca pozostawało 12 sekund, a trener Bosnić poprosił o czas. Anwil zdołał wyprowadzić piłkę z naszej defensywnej pułapki i utrzymał minimalne prowadzenie. Końcowa syrena oznaczała zwycięstwo gospodarzy… a jakżeby inaczej – jednym punktem, 83:82.
4️⃣ KWARTA: 17:18 (83:82)
Jones 6 (2×3), Gołębiowski 4 (1×3), Hunter 4, Parzeński 2, Bobrov 2
Po takim spotkaniu trudno o jednoznaczne emocje. Jest złość, bo zwycięstwo było naprawdę blisko. Jest frustracja związana z kilkoma kontrowersyjnymi decyzjami sędziowskimi, które miały znaczenie dla przebiegu spotkania. Jest jednak również ogromna duma z drużyny, która mimo kolejnych trudnych momentów potrafiła wracać do gry i walczyć do ostatnich sekund! 💛💙
We Włocławku zabrakło nam zaledwie jednego punktu. Anwil zaskoczył skutecznością zza linii 6,75 m, ustanawiając swoje najlepsze wyniki sezonu zarówno pod względem liczby celnych trójek, jak i skuteczności w tym elemencie gry. Stal pokazała natomiast charakter, waleczność i potencjał, który przy odpowiedniej konsekwencji może przynosić kolejne zwycięstwa.
Dziękujemy również naszym kibicom, którzy w licznej grupie pojawili się w Hali Mistrzów! 👏 Zawodnicy słyszeli Wasz doping i z pewnością czuli wsparcie do ostatniej sekundy. Takie wyjazdy i taka atmosfera pokazują, że Stal ma za sobą ludzi, którzy nie odpuszczają nawet na moment.
Kończymy serię spotkań wyjazdowych i wracamy do 3mk Areny Ostrów! 🏠 Przed nami trzy kolejne domowe wyzwania: Zastal, Dziki i Arka. Czas przekuć sportową złość w energię na kolejne ligowe starcia! 🔥
📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE
🔄 Punkty ze strat
Anwil Włocławek: 11
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 12
🎨 Punkty w „pomalowanym”
Anwil Włocławek: 30 (15/36) 41,7%
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 38 (19/30) 63,3%
♻️ Punkty drugiej szansy
Anwil Włocławek: 12
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 8
⚡ Punkty z szybkiego ataku
Anwil Włocławek: 12
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 9
🪑 Punkty graczy z ławki
Anwil Włocławek: 28
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 33
📈 REKORDY MECZU
⬆️ Najwyższe prowadzenie
Anwil Włocławek: 10 (76-66)
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 2 (0-2)
🔥 Najwyższa seria punktowa
Anwil Włocławek: 10 (41-33)
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 8 (79-78)
🔁 Zmiany prowadzenia: 9
🤝 Remisy: 4
⏱️ Czas na prowadzeniu
Anwil Włocławek: 35:00
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 03:10
Oprac. Tomasz Stańkiewicz | Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
