Nasze profile w mediach społecznościowych:

Zwycięstwo na inaugurację nowego sezonu | #KRAJOBRAZpoBITWIE

Ogólne

Zwycięstwo na inaugurację nowego sezonu | #KRAJOBRAZpoBITWIE

Emocje powoli opadają po pierwszym meczu PGE Basket Ligi w lubelskiej hali Globus. Najważniejsza kwestia to Nasze zwycięstwo. Wyszarpane, po nerwówce… ale jest! 💛💙

Wygrywamy z PGE Startem Lublin 79-84 po dogrywce, a drużyna ze spokojnymi głowami może szykować się do otwarcia sezonu w 3mk Arenie. Zapraszamy na podsumowanie 1. kolejki 🏀

💛💙 Żółto-niebiescy rozpoczęli mecz w następującym zestawieniu:
Jaylin Hunter
Daniel Gołębiowski
Tajion Jones
Karl Lips
Jakub Parzeński

Goście rozpoczęli składem: Lottie, Ramey, Williamson, Put, Tass

Pierwsze punkty w nowym sezonie atomowym wsadem zdobył Estończyk Karl Lips 💥, a pierwsze fragmenty meczu należały do Stalówki, która prowadziła 4-7. Kiedy na boisku wkradło się trochę zamieszania z organizacją gry, trener Andrzej Urban chcąc podkręcić tempo zdecydował się za jednym razem zmienić aż trzech zawodników, na boisku pojawili się: Wiśniewski, Bobrov i Billups (gotowy do gry po jednomeczowej przerwie). Zmiennicy wykonali swoje zadanie i przewaga powiększyła się do siedmiu punktów. Trener Startu Wojciech Kamiński był zmuszony wziąć przerwę na żądanie. Po niej jednak – z czego byliśmy bardzo zadowoleni – w grze gospodarzy nie było widać poprawy, a po Naszej stronie świetnie grał Lips, autor 11 punktów 🔥

1️⃣ KWARTA: 13-20
Lips 11 (1×3), Bobrov 3, Parzeński 2, Hunter 2, Wiśniewski 2

W drugiej kwarcie rozpoczęliśmy od indywidualnych zagrań Billupsa i Lipsa, które nie przyniosły skutku, to zasiało ziarno niepewności w Naszym zespole, które niestety dla nas przerodziło się w (oby) najgorszą kwartę w tym sezonie. Drużyna Startu zaczęła lepiej bronić i ograniczać poczynania zawodników Stali, którzy najbardziej jej zagrażali. Dodatkowo mnożyły się proste błędy indywidualne, które dały czerwono-czarnym mnóstwo łatwych punktów. Trener Urban próbował ratować sytuację czasem po 2.30 minutach gry w kwarcie, ale skutkowało to tylko dobrą akcję po przerwie – Jones trafił za 3 po asyście Huntera 🎯 W połowie kwarty Start remisował, po kolejnym czterdziestu sekundach Jaizec Lottie wyprowadził “Koziołki” na prowadzenie. Zapaść w ofensywnie – na nasze nieszczęście – trwała dalej, morale w drużynie nie były najlepsze kiedy kolejny raz straciliśmy piłkę na środku boiska. Na trzy minuty do końca trener Urban wziął drugi czas… nie wiemy czy chciał pobudzić Naszych graczy, czy wybić gospodarzy z rytmu, ale nie udało się ani jedno, ani drugie. Na domiar złego po jednej z akcji na twarzy Tajiona Jonesa pojawił się grymas bólu (ostatecznie nic się nie stało). Świetnie w obronie spisywał się środkowy gospodarzy Matthias Tass, który dzielnie pilnował strefy podkoszowej z trzema blokami w pierwszej połowie.

2️⃣ KWARTA: 26-8 (39-28)
Billups 4, Jones 3 (1×3), Hunter 1

Po zmianie stron w pierwszym składzie Kubę Parzeńskiego zastąpił Vyacheslav Bobrov, a TJ udowodnił, że nic mu nie jest trafiając swój pierwszy rzut w tej kwarcie. Niestety nie poprawiła się organizacja Naszej gry, bo statystycy nie nadążali z zapisywaniem strat. Kolejne efektowne akcje nakręcały publiczność zgromadzoną w Globusie. Mniej więcej w połowie kwarty trener Urban wziął czas, po którym oczywiście akcja zakończyła się punktami (wsad Kuby Parzeńskiego) 💥, to wlało nadzieje w Nasze serca. Zaczęliśmy mozolnie odrabiać straty, powoli wszystko zaczęło się zazębiać, gospodarze zaczęli coraz częściej spoglądać się za siebie. Punkty z faulem Karla Lipsa na 2:36 do końca pozwoliły Nam złapać kontakt z przeciwnikiem. W oczach zawodników znowu pojawiło się życie i wizja zwycięstwa. Kryzys w ofensywie zostawiliśmy daleko w tyle. W tej kwarcie punktowało aż sześciu Stalowców! 💛💙

3️⃣ KWARTA: 17-24 (56-52)
Lips 6 (1×3), Jones 5 (1×3), Hunter 5, Parzeński 4, Bobrov 3 (1×3), Billups 1

W ostatniej odsłonie meczu ostatecznie uwierzyliśmy, że obroną możemy wygrać ten mecz 🛡️, zawodnicy znaleźli ostatnie pokłady energii i pracowali w defensywie jak mrówki. U nas atak nadal funkcjonował i kiedy na tablicy wyników widniał remis po dwóch minutach gry, to popularny “Kamyk” zdecydował, że musi porozmawiać o tym ze swoimi zawodnikami. “Bobi” wyprowadził nas na prowadzenie celnym rzutem wolnym (5:40). Trochę nerwowości wprowadził faul techniczny reprezentanta Ukrainy za opóźnianie rozpoczęcia akcji Lublinian (drugi taki przypadek w meczu, wcześniej Hunter). Ten nic sobie nie zrobił z całego zamieszania i po minucie gry trafił bardzo ważny rzut za trzy punktu, który dał nam trzypunktowe prowadzenie. Drugi czas dla Startu! Tym razem Matthias Tass doprowadził do remisu po przerwie na żądanie… mecz wchodził właśnie w decydujące fragmenty, obie drużyny wymieniły się stratami i punktami. Na czterdzieści sekund do końca meczu Karl Lips popisał się fenomenalnym blokiem przy prowadzeniu Stali 72-71 🚫 Jeden z liderów Startu – Lucas Williamson zanotował 50% skuteczności z linii rzutów wolnych i to my mieliśmy szansę, żeby zakończyć mecz w regulaminowym czasie gry. Ostatecznie nie zdołaliśmy wykreować dobrej sytuacji, a to oznaczało jedno: DOGRYWKA w Lublinie! 🔥

4️⃣ KWARTA: 16-20 (72-72)
Boborv 9 (1×3), Jones 7 (1×3), Hunter 2, Billups 2

Nasza pierwsza akcja w dodatkowym czasie gry? Faul w ataku… to wprowadziło trochę niepewności w nasze poczynania. Dopiero po dwóch minutach odblokował nas Tajion Jones rzutem o deskę. To co nastąpiło potem zmieniło oblicze tego spotkania 🔥 Jaylin Hunter przez cały mecz miał problemy z tym, żeby znaleźć sobie miejsce, teraz partnerzy odnaleźli go stojącego z boku kosza na wolnej pozycji i piłka przeleciała przez obręcz. W następnej akcji szerokie ramiona Billupsa dały ponowne posiadanie Stalówce, a na koniec tej sekwencji Karl Lips trafił z faulem. Została minuta do końca spotkania, Lublinianie próbowali wrócić do meczu trójką Bartłomieja Pelczara, ale Bobrov, Parzyk i Billups zamknęli ten mecz 💛💙

⏱️ DOGRYWKA: 7-12 (79-84)
Hunter 3 (1×3), Lips 2, Jones 2, Billups 2, Bobrov 2, Parzeński 1

Wróciliśmy z dalekiej podróży 💪, po dwudziestu minutach nasza skuteczność z gry wynosiła zaledwie 30%, a po całym meczu już 50%. Trener Urban podkreślił na konferencji prasowej, że drużyna nie załamała się problemami z drugiej kwarty i za wszelką cenę dążyła do odwrócenia losów meczu.

Karl Lips stwierdził, że zagraliśmy jak prawdziwa drużyna, a jako główną przyczynę wygranej wskazał obronę w kluczowych fragmentach gry. Bardzo ważnym elementem dla niego był fakt, że trudny moment meczu nie wpłynął na Nas w negatywny sposób.

Pierwszy mecz za Nami, pierwsza wygrana zaliczona ✅ Po takim zwycięstwie chcemy zobaczyć 3mk Arenę wypełnioną po brzegi! Przed Nami inauguracja sezonu w Ostrowie Wielkopolskim, niech to będzie żółto-niebieskie święto koszykówki! 💛💙

📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE

🔄 Punkty ze strat
PGE Start Lublin: 18
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 25

🎨 Punkty w „pomalowanym”
PGE Start Lublin: 42 (21/29) 72.4%
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 46 (23/46) 50.0%

♻️ Punkty drugiej szansy
PGE Start Lublin: 9
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 22

⚡ Punkty z szybkiego ataku
PGE Start Lublin: 19
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 18

🪑 Punkty graczy z ławki
PGE Start Lublin: 16
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 28

📈 REKORDY MECZU

⬆️ Najwyższe prowadzenie
PGE Start Lublin: 13 (43-30)
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 9 (9-18)

🔥 Najwyższa seria punktowa
PGE Start Lublin: 12 (39-28)
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 10 (7-14)

🔁 Zmiana prowadzenia: 11

🤝 Remisy: 9

⏱️ Czas na prowadzeniu
PGE Start Lublin: 21:55
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 17:01

Oprac. Tomasz Stańkiewicz | Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski

Tagi :

Udostępnij w :