Nie tak miał wyglądać premierowy mecz Stali w 3mk Arenie, ale nikt też nie gwarantował wygranej. Sport uczy pokory! Poniedziałkowa porażka kolejny raz uzmysłowiła nam, że w koszykówce niczego nie można być pewnym, nawet jeśli bardzo czegoś chcemy.
🏀 Czas na podsumowanie meczu Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – Górnik Zamek Książ Wałbrzych, którego sponsorem była firma Graficolor.
Trener Andrzej Urban nie zmienił wyjściowej piątki w porównaniu z meczem w Lublinie, a więc od pierwszej akcji mogliśmy zobaczyć następujących zawodników:
Jaylin Hunter
Daniel Gołębiowski
Tajion Jones
Karl Lips
Jakub Parzeński
Goście zameldowali się na parkiecie 3mk Areny w następującym zestawieniu: Mike Scott, Maciej Bojanowski, Leemet Bockler, Kenneth Goins, Dariusz Wyka
🔥 Początek był dla Nas wymarzony, dopisywała skuteczność zza łuku (Gołąb i Lipski), a drużyna była mocno zaangażowana po bronionej stronie boiska. Na wysokości zadania stanęli również Ostrowscy kibice, którzy głośnym dopingiem nieśli żółto-niebieskich do kolejnych skutecznych akcji. Goście od czasu do czasu starali się odgryźć, chociażby wtedy kiedy w połowie kwarty Maciej Bojanowski wykonał atomowy wsad. My nic sobie z tego nie robiliśmy, dodatkowo pilnując zastawienia pod bronioną deską.
🎯 Warto zwrócić uwagę, że MVP meczu ze Startem – Karl Lips kolejny raz zapisał się w historii tego sezonu Estończyk zdobył pierwsze punkty w Lublinie, a w poniedziałek jego trójka na 18-6 była 100, 101 i 102 punktem Stali w bieżącej kampanii… a, żeby tego było mało Lipski dołożył jeszcze dwa celne rzuty za 3.
Bezpośrednio po tej akcji w nasze poczynania wkradła się odrobina nonszalancji. Faul ofensywny i dwie straty doprowadziły do stanu 20-10, ale potem nastąpiła wymiana ciosów, po której kończymy pierwszą część meczu trzynastopunktowym prowadzeniem.
1️⃣ KWARTA: 25-12
Lips 11 (3×3), Gołębiowski 7 (1×3), Jones 5 (1×3), Hunter 2
Do gry wróciliśmy na tej samej wznoszącej fali! Olek Wiśniewski i Viacheslav Bobrov w efektowny sposób znaleźli sposób na obronę przeciwnika. Przewaga w pewnym momencie wyniosła rekordowe siedemnaście punktów (33-16). O tym co nastąpiło od tego momentu wolelibyśmy już nie pisać…
Goście uruchomili grę w ataku, zdobywając osiem punktów w trzy minuty. Trener Urban momentalnie poprosił o czas, żeby przerwać tą mini-serię. Po kolejnych kilku minutach sytuacja wydawała się znowu pod kontrolą, 37-22. Przy czternastopunktowym prowadzeniu żółto-niebieskich (42-28) Michał Nowakowski trafił za trzy punkty, a kibice Górnika wpadli w euforię. Trener Urban był zmuszony wziąć kolejną przerwę na żądanie. Wróciły koszmary z Lublina, druga kwarta wymknęła się spod kontroli. Ostatecznie utrzymaliśmy jedenastopunktowe prowadzenie i z nadzieją spoglądaliśmy na zakończenie kryzysu.
2️⃣ KWARTA: 19-21 (44-33)
Hunter 9 (1×3), Wiśniewski 3 (1×3), Jones 2, Bobrov 2, Parzeński 2, Gołębiowski 1
…ten niestety nie nadszedł. Dariusz Wyka ze wsadem, Leemet Bockler za 2, Kenneth Goins za 2, ponownie Bockler. Nikt nie miał wątpliwości, że to goście przejęli inicjatywę w tym meczu. Próbowaliśmy odgryzać się rzutami wolnymi, ale okazało się, że to było Nasze jedyne źródło punktów przez osiem minut trzeciej kwarty! Nie pomogła przerwa na żądanie po trzech minutach gry, po niej Adam Rohosy oraz Kenneth Goins wyprowadzili Górników na prowadzenie 50-51. Kibice zgromadzeni w 3mk Arenie przecierali oczy ze zdumienia, jednocześnie nie dopuszczali do siebie myśli, że możemy ten mecz przegrać. Przecież w końcu musiało się coś zmienić. Niestety dla Nas zmieniali się zawodnicy Górnika, którzy robili spustoszenie w stalowej obronie – kolej padła na Scotta. W końcu trafiliśmy pierwszy rzut z gry w tej kwarcie (TJ). Tak jak w Lublinie nastąpiła sekwencja dobrych zagrań gospodarzy, po przechwycie Lipsa punkty zdobył Olek Wiśniewski. 3mk Arena zatrzęsła się w posadach! Przed decydującą kwartą meczu przegrywaliśmy trzema punktami.
3️⃣ KWARTA: 11-25 (55-58)
Jones 3, Gołębiowski 2, Wiśniewski 2, Lips 2, Parzeński 1, Billups 1
Goście momentalnie zgasili nasze nadzieje. MIchał Nowakowski trafił za trzy, a po stracie Huntera Bockler w efektowny sposób wsadził piłkę do kosza. Czas dla trenera Urbana po 140 sekundach kwarty, który miał chociaż trochę wystudzić poczynania podopiecznych trenera Adamka, ale nic z tego! Przegrywaliśmy ośmioma punktami i podjęliśmy się ostatniej próby odwrócenia losów spotkania. Nasza agresywna gra wpakowała gości w problem z przewinieniami. W krótkim odstępie czasu Wałbrzyszanie popełnili nawet dwa faule niesportowe, mocno pracowaliśmy na linii rzutów wolnych (pięć punktów straty). Wróciła agresywna obrona z pierwszej kwarty i w końcu mieliśmy więcej okazji, żeby podgonić wynik, ale nie mogliśmy poradzić sobie z finalizacją akcji. Nie było odpowiedniego rytmu rozgrywania piłki, a Górnik przetrwał kryzys. Trey Diggs zaczął trafiać trójki przez Nasze ręce czym ostatecznie podciął Nasze skrzydła. Szybko musieliśmy się pogodzić z porażką, ale zaraz po meczu padały pierwsze deklaracje, że będzie lepiej!
4️⃣ KWARTA: 10-23 (65-81)
Parzeński 3, Lips 3, Bobrov 2, Gołębiowski 2
🎙️ Na konferencji prasowej kapitan Stalówki podkreślił jak ważną rolę w tym spotkaniu pełniła sfera mentalna. Nie potrafiliśmy się zmobilizować na tyle, żeby przełamać rozpędzonych przeciwników. To co świetnie zafunkcjonowało w 1. kolejce teraz odebrało nam możliwość cieszenia się z kompletu punktów przed własną publicznością. Trener Andrzej Urban jasno zadeklarował, że nie ma miejsca na taką grę na poziomie PGE Basket Ligi i stanowczo obiecał wyciągnąć wnioski, które poprawią grę Naszego zespołu w następnych kolejkach.
Nam nie pozostaje nic innego jak tylko wierzyć, że drużyna znajdzie sposób jak utrzymać równy poziom i rytm gry przez czterdzieści minut meczu, o tym wspomniał w pomeczowej rozmowie Karl Lips. Jaylin Hunter natomiast wlał sporo nadziei w Nasze serca deklarując, że błędy, które popełniamy bardzo łatwo można wyeliminować ciężką pracą na treningach. Zwycięstwo w Lublinie rozpaliło nasze oczekiwania, a porażka na otwarcie sezonu w 3mk Arenie je ostudziła. Nadszedł czas na chłodną analizę i wyciągnięcie wniosków, żeby powalczyć o wygraną w słupskiej hali Gryfia.
📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE
🔄 Punkty ze strat
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 10
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: 17
🎨 Punkty w „pomalowanym”
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 26 (13/22) 59.1%
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: 36 (18/24) 75.0%
♻️ Punkty drugiej szansy
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 11
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: 10
⚡ Punkty z szybkiego ataku
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 5
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: 16
🪑 Punkty graczy z ławki
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 10
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: 39
📈 REKORDY MECZU
⬆️ Najwyższe prowadzenie
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 17 (33-16)
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: 18 (63-81)
🔥 Najwyższa seria punktowa
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 9 (13-4)
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: 11 (63-81)
🔁 Zmiana prowadzenia: 1
🤝 Remisy: 4
⏱️ Czas na prowadzeniu
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: 25:11
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: 13:06
Oprac. Tomasz Stańkiewicz | Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
